*Przeczytaj notkę na dole*
- Leon - szepnęłam cicho wtulając się w kołdrę - Kochanie - przybliżyłam się do jego policzka i delikatnie pocierałam o niego nosem. Moja ręka spoczywała na jego szyji i wędrowała, co jakiś czas we włosy - Wstajemy.
Poczułam szczelny uścisk na mojej talii, a po chwili delikatny pocałunek na moich ustach.
Będę czuć te wargi codziennie.
- Nie - powiedział z zamkniętymi oczami przyciskając moje ciało do swojego - Zostajesz tu ze mną - dodał.
Zachichotałam pod nosem. Nie pozostało mi nic jak troszkę go sprowokować. Moje wargi znalazły się na szyji ukochanego, a dłonie schodziły w doł po torsie.
- Violuuu - przeciągnął, ukazując rząd swoich zębów.
Będę widzieć ten piękny uśmiech codziennie.
- Słucham? - zapytałam przesłodzonym głosem kontynuując czynność.
- Jesteś niegrzeczna - oznajmił i przewrócił mnie na plecy. Oparł się łokciami nad moją głową i wpatrywał się we mnie swoimi szmaragdami.
Będę zatapiała się w jego oczach codziennie.
- I dobrze mi z tym - odpowiedziałam ze śmiechem i pocałowałam jego nosek.
- Zostań moją żoną - powiedział. Moje oczy wyleciały w orbit, a język uwiąz w gardle.
- Żartujesz sobie, tak?
- Nie. Mówię jak najbardziej poważnie.
- Pragnę Cię tylko dla siebie* - szepnęłam, a moja radość sięgnęła zenitu.
Będę panią Verdas już na zawsze.
Poczułam szczelny uścisk na mojej talii, a po chwili delikatny pocałunek na moich ustach.
Będę czuć te wargi codziennie.
- Nie - powiedział z zamkniętymi oczami przyciskając moje ciało do swojego - Zostajesz tu ze mną - dodał.
Zachichotałam pod nosem. Nie pozostało mi nic jak troszkę go sprowokować. Moje wargi znalazły się na szyji ukochanego, a dłonie schodziły w doł po torsie.
- Violuuu - przeciągnął, ukazując rząd swoich zębów.
Będę widzieć ten piękny uśmiech codziennie.
- Słucham? - zapytałam przesłodzonym głosem kontynuując czynność.
- Jesteś niegrzeczna - oznajmił i przewrócił mnie na plecy. Oparł się łokciami nad moją głową i wpatrywał się we mnie swoimi szmaragdami.
Będę zatapiała się w jego oczach codziennie.
- I dobrze mi z tym - odpowiedziałam ze śmiechem i pocałowałam jego nosek.
- Zostań moją żoną - powiedział. Moje oczy wyleciały w orbit, a język uwiąz w gardle.
- Żartujesz sobie, tak?
- Nie. Mówię jak najbardziej poważnie.
- Pragnę Cię tylko dla siebie* - szepnęłam, a moja radość sięgnęła zenitu.
Będę panią Verdas już na zawsze.
~*~
Huhuhu...
Miał być OS, a tu epilog.
Ja też w to nie wierzę XD Już Wam wszystko wyjaśniam.
Więc... podczas mojej przerwy wpadł mi do głowy supi pomysł (przynajmniej tak mi się wydaje) i już ułożyłam sobie troszkę przebieg historii.
I want you all to myself* przy moim założeniu miało mieć 15-25 rozdziałów, zależnie od tego jak pociągnę daleko akcję. I tak ładnie zakończyło się na dwudziestce. Uważam, że nie ma dalej sensu kontynuować historii i wymyślać jakieś zdarzenia, skoro Vilu i Leon mogą być już razem szczęśliwi etc. Jak widzicie w każdej mojej historii musi być happyend. Nie umiem tak krzywdzić moich zakochańców, nawet jeżeli są fikcją w mojej głowie :')
Mam nadzieję, że nie jesteście źli, że to już koniec tej historii, ale ja nie miałam już na nią totalnie weny. Wolę zacząć coś nowego i lepszego, bo z każdym opowiadaniem staję się lepszą pisarką (chyba XD).
Za kilka dni powinien ukazać się nowy wygląd bloga. Historia będzie nazywała się All I wanna is somebody who really love me much Troszkę długi tytuł, wiem, wiem. Ale no cóż, bardzo mi się podoba, ten cytacik. A raczej fragment z piosenki Locked Away. Prolog pojawi się od razu po zmianie szablonu. A następnie musicie dać mi troszkę czasu, żebym napisała przynajmniej z dwa rozdziały i wkręciła się w coś nowego. Muszę też więcej czasu poświęcić na naukę, choć wolałabym pisać dla Was rozdziały, a nie ślęczeć nad książkami ;-; Mam jutro kartkówkę, we wtorek dwie no i jeszcze sprawdzian za tydzień :)) he, cieszmy się :|
A Wam jak idzie w szkole, misiaczki? Pochwalcie się. Bo ja cały czas tu ględzę o sobie D:
I napiszcie też, co myślicie o zakończeniu historii, czy podobał Wam się rozdziało-epilog. Wiem, że nie wypalił. Miał być inny :v I ogólnie napiszcie, co tam chcecie :D Żebym wiedziała po prostu, że jesteście :3
Okidoki, nie przedłużam już. Zanudzicie się przy mnie na śmierć.
Do prologu :*
~ Aleks

